8/17/2017 Anity, Elizy, Mirona


O SYSTEMIE ODWRACANIA UWAGI LUDU POLSKIEGO ../28

System odwracania uwagi



portret użytkownika sportpomnikow



Do Ludu Polskiego

Idee

Dowód na to, że realny ośrodek władzy nad Polską znajduje się poza jej granicami? Nie wierzę w to, aby jakikolwiek naród nawet najbardziej głupi i prymitywny, sam z siebie w ten sposób zdezorganizował swoje własne państwo jak nasz.


Podobno każdy iluzjonista musi mieć niezawodny system odwracania uwagi. Na tym opiera się zresztą cała prestidigitatorska sztuka. Wielokrotnie porównywałem naszą rzeczywistość polityczną do teatru. Teatr to zaiste. Na scenie widowiskowe przedstawienie, magicy prezentują swe umiejętności. Gawiedź wpatrzona w sztuki klaszcze, a w tym czasie sprawna ekipa kradnie widzom auta z parkingu, przeszukuje kieszenie w paltach pozostawionych w szatni. Za chwilę, gdy po przedstawieniu rozpocznie się nakrapiany bankiet, zaczną wyrywać z parkingu przed teatrem kostkę bukową. Gdy widzowie będą wychodzić z teatru, gang będzie kończył obrabianie mieszkań widzów. Przecież w paltach były do nich klucze...
Spektakl trwa, a system odwracania uwagi to całe przedstawienie.


A dramat polega wszakże na tym, że ewentualna próba wyrwania się z pod wpływów ośmiornicy doprowadzi do większego jeszcze zacieśnienia jej macek na naszym organizmie. Nie wiadomo też, czy ewentualna zmiana nie będzie kolejną blagą i zmianą powłoki, jak miało to miejsce w 1956, 1970, 1981 i przede wszystkim w 1989 roku.
Przed 1989 wszystko było proste. Była komuna i puste w sklepach półki. Byli ONI i MY. Potem wszystko stało się dla większości niepojęte. Krótki okres wolności gospodarczej i medialnej minął bezpowrotnie. Podobnie jak okres naszej niepodległościowej złudy.
Bezsporna kwestią jest to, że mamy do czynienia w naszym kraju z rządami figurantów. Celem ostatnich lat, toczących się tyrad politycznych, zadym i wzajemnych prowokacji jest jedynie odciągnięcie uwagi od powolnego ale systematycznego procesu zaniku państwa. Polską się w tej chwili wyłącznie nieudolnie administruje. Unia Europejska także jest swojego rodzaju fasadową przykrywką. Wyrobione przez wieki pojęcia i stereotypy nie pozwalają na odebranie i zanik symboliki więc niech ona będzie. Niech na ścianach wisi orzeł w koronie, niech będzie Święto Niepodległości, niech będzie 3 Maja, Święto Flagi. Niech pełnią rolę odciągania uwagi. Problem polega na tym, że od pewnego momentu widać na czym polegają sztuczki prestidigitatorów. Po prostu poziom figurantów jest tak żenująco niski, że gołym okiem widać, iż ten czy inny nie umie zliczyć do pięciu i aż strach napełnia człowieka, kto takiemu idiocie poważył tak odpowiedzialne w państwie zadania?
A zrobiliśmy to my. A dlaczego? Bo znaczna część społeczeństwa to współudziałowcy tej obłudy. Dlatego siedzą cicho. A to wyłudzona renta, a to lewa emeryturka, stołek dla córki za poparcie rodziny w najbliższych wyborach dla lokalnego kacyka. Słowem: spora część ludzi wcale nie myśli o jakiejkolwiek zmianie. Moralnie zdają sobie sprawę, że to kurewstwo, ale tkwią w ośmiornicy zależności. Odwoływanie się więc do szczytnych ideałów i patriotyzmu nic tu nie da. Doskonale zna ten mechanizm Platforma pozwalając na bezkarne funkcjonowanie klik, układów i przymykanie oczu na grabież wszelaką. To jej jedynie zadanie, poza uśmiechaniem się i propagandą sukcesu.


- Ludzie chcą niepodległości? - przecież jesteście niepodlegli!
- Ludzie chcą wolności? - przecież jesteście wolni!
- Ludzie chcą miłości? - macie miłość! Możecie przecież robić to wszystko z kim tylko chcecie i gdzie wam tylko przyjdzie na to ochota.
- Ludzie chcą bogactwa? - macie atrakcyjne kredyty!
- Czego jeszcze chcecie? - wszystko wam damy!


Jak nazwać zatem pragnienie odpowiedzialniejszej wolności, miłości a nie rozpisy, bogactwa z ciężkiej pracy? Jak przywrócić znaczenie słowom? Jak być człowiekiem a nie zwierzęciem?









Bardzo niewielu od 1989r wiedziało, gdzie jest ośrodek władzy. Dzisiaj po woli przypominają sobie. Nie ma wątpliwości :


http://a.imageshack.us/img153/9036/sat020.jpg





portret użytkownika tutejszy

zgoda,




wydaje mi się, że kluczowe w Pana tekście jest zdanie to:
Doskonale zna ten mechanizm Platforma pozwalając na bezkarne funkcjonowanie klik, układów i przymykanie oczu na grabież wszelaką. - bo oznacza to, że ten rząd nie będzie w stanie zapewnić państwu właściwego działania. Degrengolada powinna się prędzej, czy później sypnąć, tylko, że co będzie potem?


Potem inna patologia przejmie władzę, dlatego my musimy budować jakoś program negatywny i zrobić to o co Pan postuluje - przywrócić znaczenie słowom, przywrócić wartości.


Brakuje nam spójnej i wspólnej strategii.






portret użytkownika sportpomnikow

Brawo




Wmawiam od 10 lat różnym politykom, że potrzebna jest strategia, długofalowa z kilkoma wariantami. A oni przytakują lub wzruszają ramionami, a potem odchodzą. Bo głupio jest się przyznać przed jakimś gówniarzem, że się tylko sprawuje funkcję, a tak naprawdę się nic nie może.
Dla mnie strategia w tej chwili powinna się opierać na tym, co zrobiono po Powstaniu Styczniowym. Polacy powinni się bogacić nawet w szarej strefie, wspierać siebie na wzajem i rozwijać naukę. Oczywistość tego polanu spotkała się z kontr strategią w postaci prawnej degrengolady, fiskalizmu i upadku nauki, połączanego z drenażem mózgów. Nie można pozwolić aby kraj się wyludnił. Do tego wszystkiego jest potrzebna aksjologia. Ale mamy bezprecedensowy atak na Kościół... Klucz do tego wszystkiego wydaje się banalny. Dał go nam Jan Paweł II przed swoją śmiercią:"Nie lękajcie się". Nie powinniśmy się bać. To paraliżuje naszych wrogów.






Re: Brawo




Pan Migalski powiedział parę dni temu, że zaczyna badać fenomen wysokiego poparcia dla Platformy ponieważ po trzech latach ich nierządu powinien być znacznie mniejszy. Wskazuje to jedynie na stałą ewolucję tego systemu-ośmiornicy. Rzeczy, które wydawać by się mogły logiczne (doprowadzasz do tragedii/rujnujesz kraj? – tracisz/przegrywasz/przepadasz) są wbrew oczekiwaniom nielogiczne, zwodnicze i nieprzewidywalne. Skoro jeśli nawet politolog dopiero teraz budzi się bo sam jest w szoku to tylko pokazuje jak zwinna i inteligentnie wytresowana jest ta ośmiornica.


Ja jednak widzę same pozytywy. Ta bezideowa, oportunistyczna, pusta bestia teraz będzie miała w zasadzie wszystkie media telewizyjne w garści. Świetnie. Każdy obywatel będzie widział czarno na białym kto jest kto i kto jest przeciwko komu. Będzie pewnie trzeba trochę zmienić język, ton, ale wszystko jest do wygrania. Jak to powiedział pewien mędrzec: Yes we can.


Co nas czeka? Czeka nas na pewno kolejny rok walki z macką o nazwisku pani Olejnik (i co jest oczywistą oczywistością, drugich krokodylich łez już w jej programie nie zobaczymy). Zresztą każdy polityk zdążył się pewnie przyzwyczaić do mechanizmów panujących w takim TVN. Olejnik zadaje te same przewidywalne pytania, a jak rozmówca z PIS-u zdobywa większy teren to Olejnik wystawia armatę o nazwie Radio Maryja. Kawa na ławę: politycy PO i PSL-u łapią się za ręce pod stołem, mówią o niczym przez cały program, Kalisz wykpiwa co drugie zdanie polityka z PIS-u, redaktor mu wtóruje jakimś żartem co trzecie zdanie, program się kończy, widz jest przekonany, że PO ma wszystko pod kontrolą bo wszyscy są uśmiechnięci, a co mówił polityk PIS-u to Kalisz i redaktor humorystycznie wytłumaczył.


Jeden facet zdawał się mieć sposób na tą perfidną grę. Miał na nazwisko Stasiak. Parę razy to widziałem i co było najbardziej widoczne to to z jaką łatwością on te standardowe zagrywki, spojrzenia, insynuacje odbijał jakby był ponad tym wszystkim, jakby był ponad tym bagnem, jakby wiedział jak z tą ośmiornicą walczyć, tylko się wpatrywał i wsłuchiwał w to co się w programie dzieje, na pytania rzeczowo odpowiadał, Kalisz siedział cicho, reszta siedziała cicho, pełen szacunek, bo to była ta jakość, której chyba szuka Migalski. Gdyby żył to pewnie wygrałby wybory w Warszawie i jako prezydent stolicy zostawiłby krzyż w spokoju. Szkoda, że jest inaczej.


Wracając do Olejnik, dlaczego polityk PIS-u nie może odpowiedzieć tej kobiecie jak ta zaczyna tyradę o ojcu Rydzyku „Czy może mi pani powiedzieć co Ojciec powiedział wczoraj albo przedwczoraj, bo te pani niby-cytaty jakoś nie pamiętam, a radia z Torunia słucham ostatnio rzadko”, „Czy pani tak o Ojcu Rydzyku z zazdrości, że słucha go więcej ludzi niż panią w Radiu ZET?”, „Czy pani naprawdę myśli, że ton Ojca Rydzyka i Pana Macierewicza jest gorszy niż pani i Tuska z przed wyborczej Konwencji Krajowej PO, gdy Tusk brzmiał jak wściekły pies?”, „Skoro nie podoba się pani ton Jarosława Kaczyńskigo i Ojca Rydzyka, to wnioskuję, że podoba się pani ton Janusza Palikowa i Premiera Donalda Tuska z Konwencji Krajowej PO gdy brzmiał jak wściekły pies, a jeśli się mylę to niech pani mi wytłumaczy tą pani dziennikarską niekonsekwencję, mamy parę minut, więc cierpliwie poczekam…”


I chyba tak powinny wyglądać te następne 12 miesięcy, aby coś w tym klimacie ugrać. Dyktować własny medialny temat/narrację raz na tydzień czy dwa, uprzedzać tematy zastępcze i „sensacje”, bić w czułe miejsca, być przygotowanym na standardowe chwyty i odpowiadać spokojnie, ale stanowczo, seriami, ale subtelnie, tak aby zabolało, a widzowi dało do myślenia i do śmiechu. Istotna chyba byłaby ścisła współpraca poetów PIS-u typu Czarnecki i Migalski dostarczających regularnie świeżej amunicji aby nie dać milimetra swobody Niesiołowskiemu, Palikotowi i całemu temu chamstwu. Robić oczywiście to z uśmiechem na twarzy, przekonaniem, że ma się rację (bo się ma). W końcu wystarczy jedna zła informacja na temat wskaźników ekonomicznych i całe TVN i PO się totalnie miota, bo pewnej granicy manipulacji społecznej nie da się przeskoczyć. Oczywiście nie cieszyć się z tego, bowiem są to oznaki notorycznych zaniedbań Platformy, braku wyobraźni i nieróbstwa a nie wykorzystywania czyjejś niedoli. Stąpać po tej cieniutkiej lini, a jak przyjdzie pora to ten "system odwracania uwagi", ta ośmiornica, sama się w niej zaplącze.







Re: System odwracania uwagi




Musiało minąć 20 lat zanim zaczęliśmy się orientować co jest grane i jaki jest faktyczny zakres naszej "niepodległości". Kompletnie panując nad informacją ruska razwiedka trzyma w imadle mózgi polaków. Robią to doskonale za pomocą michników. Ludzie nie mający dostępu do alternatywnych informacji, nie posiadający elementarnej wiedzy o możliwościach razwiedki w dziedzinie tworzenia wirtualnej rzeczywistości, nie maja najmniejszych szans na wyjście z matriksu. Stąd ciągle wielka popularność rządzącej nami agenturalnej neotargowicy.
Czy mamy szansę uzyskać niepodległość?
Przyszłość nie wygląda różowo, lecz niech żywi nie tracą nadzieji - historia teraz toczy sie szybko i możliwe są zaskakujące scenariusze.
Niewątpliwie największe szanse mieliśmy za rządu Olszewskiego, gdy wielka operacja rosyjskich służb (polegająca na zmianie systemu społeczno - gospodarczego)zaczęła się komplikować i omal nie zakończyła się fiaskiem. To, że zagnali nas z powrotem do klatki zawdzięczamy Wałęsie.






dobry tekst do....




słów:


"A dlaczego? Bo znaczna część społeczeństwa to współudziałowcy tej obłudy."


Kombinatorzy, delatorzy, qrwy i złodzieje to jednak coś mniej niz "znaczna część".


Ta "znaczna część" to ludzie ogłupieni telewizorem. Powtarzający slogany i modlący sie codziennie do swego prawdziwego Boga jakim jest Świety Spokój.


Wystarczy im podsuwać nieprzyjemne informacje: kto ów świety spokój zakłóca - by reagowali zgodnie z oczekiwaniami.


Tak to działa.






portret użytkownika w.red

Niezwykle trafne : "..Jak




Niezwykle trafne :
"..Jak nazwać zatem pragnienie odpowiedzialniejszej wolności, miłości a nie rozpusty, bogactwa z ciężkiej pracy? Jak przywrócić znaczenie słowom? Jak być człowiekiem a nie zwierzęciem?.."


Doprawdy nie mam pojęcia. Może po prostu swoim postępowaniem w życiu dawać przykład innym że można. Że mimo wszystko się da. I starać się skupiać wobec tej postawy jak najwięcej ludzi. Bo przecież warto pozostać człowiekiem dla siebie i innych. To jedyne co przychodzi mi na myśl.


pozdrawiam


W. red






portret użytkownika sportpomnikow

Re: Niezwykle trafne : "..Jak




To stary bolszewicki sposób: zmiana znaczenia słów. Żyjemy jak budowniczowie wierzy Babel: nie potrafimy się dogadać, bo szatan propagandy pomieszał nam języki. Trzeba ludzi edukować. Zwłaszcza w zakresie jak działo propaganda i jak działa ekonomia. Wbrew pozorom to nie jest wiedza powszechna. Potrzebny jest też jak powietrze nowy model etyki chrześcijańskiej dopasowany do zdemoralizowanych umysłów. To wszystko wielkie dzieła. Dla mnie (i jak się okazuje nie tylko dla mnie ale i dla prof. Krasnodębskiego) są uwolnione media obywatelskie. O to powinniśmy walczyć szczególnie. http://niepoprawni.pl/blog/1093/manifest-radia-o...






Re: System odwracania uwagi




No dobrze ale gdzie dowód na sterowanie polityków z Rosji? Według mnie to nie wynika wcale z jakiegoś wrogiego spisku, a ze zwykłego ku**stwa wielu polityków i ich żądzy władzy , kasy i władzy którą daje kasa. Znasz zasade "Brzytwy Ockhama"? Po prostu ci którzy obalili komune(mysle tu raczej o tych którzy stali troche z tyłu- nie chcieli się narażac w razie porażki) zauważyli jak bardzo sa wygodne te fotele. Ten sam mechanizm zadziałał przy Endrju L. który jest wybitnym przykładem "punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia"






portret użytkownika sportpomnikow

Re: Re: System odwracania uwagi




wcale nie twierdzę, że o Rosję właśnie chodzi. Jestem tylko pewien, że "punkt ciężkości" nie znajduje się nad Wisłą.
Na razie w ramach powszechnej polityki wszystkich rządów (z pewnymi krótkimi wyjątkami) utrudniania Polakom życia dochodzimy do sytuacji, gdy kolejne pokolenie młodzieży myśli wyłącznie o emigracji. Być może na tym polega plan, aby ten kraj wyludnić i przygotować miejsce dla kogoś innego.
W końcu jak powiedział J. Arafat:"Pokonamy Izrael macicą palestyńskiej kobiety"







Trzeba zacząc od....




Zrozumienia tej piosenki


(…)Patrzył na równy tłumów marsz,
Milczał wsłuchany w kroków huk,
A mury rosły, rosły, rosły
Łańcuch kołysał się u nóg…


Patrzy na równy tłumów marsz,
Milczy wsłuchany w kroków huk,
A mury rosną, rosną, rosną
Łańcuch kołysze się u nóg…


Nie pozwólmy by łańcuch kołysał się u nóg….


http://www.youtube.com/watch?v=fp8UsxCitqw&featu...





portret użytkownika Polska444

Znają naturę Polaków




Poznali ją przez te lata zaborów. Wiedzą, że nie da się nas ujarzmić zewnętrznym terrorem - otwarta walka z Kościołem zakończyła się jego umocnieniem. Dlatego Stalin - a dziś Putin i z drugiej strony Merkel - zrobili to inaczej. Dali nam właśnie iluzję wolności sumienia, wyznania itp. Mieliśmy przecież pełne kościoły, nawet w PRL-u; dzieciaki zawsze mogły przystępować do Komunii Św. Z tym że w szkole uczono ich, że największym naszym przyjacielem jest Wielki Brat ze wschodu. Bez niego zginiemy. A z nim tacy jesteśmy bezpieczni. Dlatego ciarki mi przeszły po plecach, kiedy Komorowski oznamił w swoim orędziu, że jesteśmy bezpieczni jak nigdy przedtem. Naszego "bezpieczeństwa" strzeże Putin na spółkę z Merkel. Nie potrzebujemy już więc mieć własnej armii, zasobów bogactw naturalnych (po co nam gaz łupkowy, skoro możemy podpisać kontrakt z Wielkim Bratem na kilka dekad?). Jesteśmy wolni i bezpieczni. Jak cholera.


444Polska.bloog.pl





Potem trzeba zapamietac i zrozumiec to...




http://www.dziennik.krakow.pl/pl/warto-wiedziec/...


(…)Prezydent przywiązywał ogromną wagę do pamięci historycznej narodu polskiego, pamięci o powstaniu, pamięci o Katyniu, pamięci o wielu innych znanych miejscach walk i męczeństwa”.(…)


(..)Jak trzeba rozumieć Katyń? To jedna z kluczowych spraw w całej powojennej historii Polski, w stosunkach polsko-radzieckich, a teraz w polsko-rosyjskich. Cała powojenna ideologia PRL i tzw. „przyjaźni polsko-radzieckiej” była zbudowana na kłamstwie. Na kłamstwie o Katyniu, na kłamstwie o wrześniu 1939 r., na kłamstwach o działalności AK, o zwalczaniu jej struktur przez służby specjalne ZSRR i PRL. Jednak znaczna część obywateli PRL znała prawdę o Katyniu, choć mówić o tym głośno było zabronione. Ujawnienia prawdy nie chciała nie tylko strona radziecka, ale również rządzące elity polskie. Niepotwierdzona informacja mówi, że swego czasu Nikita Chruszczow chciał ujawnić prawdę o Katyniu, jako o kolejnym złodziejstwie Stalina i Berii, lecz właśnie Władysław Gomułka powiedział, że nie chce tego ujawniać. Nawet w kierownictwie PRL zaistniała dziwna sytuacja – każdy wiedział, ale nikt nie odważył się mówić. Kłamstwo o Katyniu było fundamentem PRL. Żadna inna zbrodnia nie odegrała takiej roli w pamięci zbiorowej Polaków. Dlatego w nowej sytuacji politycznej, która zaistniała w czasie tzw. „pieriestrojki” Gorbaczowa, kwestia Katynia znów zajęła czołowe miejsce w stosunkach polsko-radzieckich. Można nawet powiedzieć inaczej – ogłoszenie prawdy o Katyniu mogło zniszczyć system polityczny, na którym trzymało się PRL. Sprawa Katynia była nie tylko sprawą międzynarodową, ale też wewnętrzną, tak dla Polski, jak i dla Rosji. Gorbaczow rozumiał, że trzeba zamknąć sprawę Katynia. Ale w jaki sposób to zrobić? Nad tym też pracowała komisja polsko-sowiecka do wyjaśnienia trudnych momentów historycznych. Lecz strona radziecka gotowa była dyskutować o wszystkim, tylko nie o Katyniu, mimo propozycji Gorbaczowa, sprawa nie została wyjaśniona. Była ostatnia szansa podczas wizyty Gorbaczowa do Polski. Wszyscy oczekiwali, że powie o Katyniu w Sejmie. Nie powiedział! Generał Wojciech Jaruzelski również zrezygnował. Wywołało to wiele protestów, nawet w najbliższym otoczeniu generała. Jego adiutant Górnicki napisał list i nawet udzielił wywiadu dla „Głosu Ameryki”. On napisał do Jaruzelskiego: „Jak nie Pan – to kto? Piłsudski to by zrobił!”. Tylko w kwietniu 1990 roku ogłoszono publicznie komunikat agencji TASS na temat Katynia i dopiero wtedy generał Jaruzelski udał się do lasu katyńskiego. Kłamstwem jest również wersja, że ówczesne kierownictwo ZSRR nie znało prawdy, schowanej w archiwach. Dobrze tę prawdę znało – tajna koperta z dokumentami Katyńskimi znajdowała się w sejfie Gorbaczowa. Dlaczego dwa lata później Borys Jelcyn zdecydował się na pokazanie tych dokumentów? Katyń znów stał się przedmiotem sporu wewnątrz Rosji. Tylko w 2010 roku prezydent Miedwediew powiedział: „Zamknąć sprawę Katyńską oznacza zamknąć komunizm”(…)


Od NDB
Jedno się zamyka a drugie się rozpoczyna. Historia trwa. Nie pozwólmy by kłamstwo Smoleńskie przeorało serca Polski tworząc nowego HomoSovietikus- człowieka, którego nie da się naprawic bo przestał odróżniac kłamstwo od prawdy





I na końcu przypomiec to i iśc prrzez życie.




Herbert Zbigniew


Przesłanie Pana Cogito


Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę


idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch


ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo


bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy


a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych


niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys


i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie


strzeź się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych


strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy


czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę


powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku


a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku


idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów


Bądź wierny Idź


Powodzenia i pozdrowienie




@Autor




Napisał Pan oczywistą oczywistość. Tusk bez wsparcia by nawet prezydentem średniego polskiego miasta nie został, co najwyżej radnym.
Tylko dodam że każdy kraj "demokratyczny" ma centrum decyzyjne tylko że te mocne kraje mają centrum we własnym kraju a Polska nie. Także nie ma większej różnicy między politykami bo wszyscy to pajacyki, tylko że nasi to dodatkowo zdrajcy stanu.
Rozwiązanie problemu Polski jest możliwe tylko w skali europejskiej, samemu sobie na pewno nie poradzimy. Dla tego warto pamiętać że mamy erę globalizacji.


PLK - Jeden z Pokolenia JPII